artyści

Pierwszy cios…

… i od razu muszę się wytłumaczyć. Kilka lat temu założyłem bloga o wymownym tytule Poszukiwania Perfekcyjnej Nuty. Jak sama nazwa wskazuje, starałem się w nim znaleźć „złoty środek”, który łączyłby fanów różnych gatunków muzycznych, znalazłby wspólny mianownik, żeby wszyscy mogli jednym głosem krzyknąć „Ta płyta to arcydzieło!”.

Cóż, czasy się zmieniają, wszystko płynie i ewoluuje, a i moje zdanie na temat opinii innych również mocno się zmieniło. Stąd pomysł, aby wrócić do pisania. Tym razem jednak bardzo subiektywnie, do bólu szczerze i bez owijania w bawełnę.

Wszyscy wiemy, że muzyka to obszar tak samo mocno zbadany, jak i jeszcze nie odkryty. Każdy z słuchających ma swój osobny pogląd na płyty, artystów, muzyków. Ocean dźwięków wciąż nas pochłania, topimy się w nim, brniemy głębiej i głębiej. Pomyślałem, że to mój czas, aby zdobyć się na akt odwagi i oddzielić ziarno od plew, wydostać się na powierzchnię i złapać oddech. Jeśli i Wy macie poczucie, że zabrnęliście w muzycznej papce zbyt daleko, że nie godzicie się na koniunkturalizm, a czasem macie ochotę po prostu komuś przypieprzyć (dźwiękiem) zapraszam serdecznie do lektury…

Znajdziecie tu muzykę bezkompromisową, hałaśliwą, nie biorącą jeńców. Ciężką, chropowatą i złą. Czerstwą i twardą jak tygodniowy chleb, jak życie.

Już niebawem moja pierwsza recenzja! Do czytania!

Reklamy