asia

Straight Hate / Speedy Gonzales – Born To Grind (split, 2014)

Bywa tak, że muzyka trafia do nas sama. Nie musimy szukać, kombinować, penetrować. Po prostu ktoś odzywa się i proponuje nam coś co ma do zaoferowania. Jeden chce polecić nam ciekawą kapelę, fajny kawałek, inny zaś pochwalić się autorską twórczością. I właśnie wczoraj zaskoczyła mnie ta ostatnia opcja… Ni stąd ni zowąd pisze do mnie wokalista tajemniczej kapeli Straight Hate…

Szybki ‚look’ na bandcampowy link i już wiemy czego można się spodziewać, choć jest zaskoczenie (i to nie małe). Ta lubelsko/chełmska kapela powstała w 2008 roku, dzieli tzw. split z indonezyjskim (!) składem Speedy Gonzales. Obie załogi proponują nam dawkę grindcore’owo death-metalową. Jest więc szybko, brutalnie i – jak przystało na gatunek krótko. Całość (9 numerów) trwa troszkę ponad 10 minut. Widać, chłopaki kultywują starą dobrą szkołę z pod znaku Napalm Death, a legendarni Brytyjczycy nie pojawią się w tym kontekście przez przypadek, bo inspirację słychać gołym, że tak się wyrażę uchem. Wyróżniają się takie numery jak „Manusia, Serigala Dan Neraka” ze świetnym wstępem, czy „Liquid Laugh” z typową dla tradycyjnego death metalu krótką naparzanką w środku. Jest jeszcze 30 sekundowy „Penambang Pasir Bang”, który bez sprzężenia trwałby 8 sekund. Pięknie prawda? (szelmowski uśmiech)

Dobra, teraz zapytacie kto wypada w tej konfrontacji lepiej? A ja nie odpowiem, bo nie na tym polegają splity. Polacy brzmią gęściej, techniczniej, gitary ciut cięższe (gdzieś świta mi Gnida, a może nawet Nyia). Chłopaki z Azji to czysta grind’owa jazda bez trzymanki z hardcore’owym wokalem. No i w zasadzie mógłbym skończyć, nie omieszkam jednak pokierować was w miejsce słuszne (Bandcamp). Śledźcie i kibicujcie! Niech nam podziemie rośnie w siłę!

p.s. Jeśli jesteście zainteresowani EPką „Mental Disorder” Straight Hate, zapraszam tutaj

Facebook: Straight Hate, Speedy Gonzales

6/10