horror

Tribulation – The Horror (2009)

 

Cały czas zastanawiam się jak to jest, że Skandynawia bryluje w formule ekstremalnego grania. Death, black, thrash, progressive i jaki przedrostek sobie jeszcze przed słowem ‚metal’ wymyślicie, możecie być pewni, że znajdziecie północnych kolegów, którzy trzymają bardzo wysoki poziom. Nie inaczej sprawa się ma w przypadku szwedzkiej kapeli Tribulation.

Czterech młodocianych ziomków z miejscowości Arvika, których miałem okazję zobaczyć na żywo podczas tegorocznego tournée po Polsce, dokonali rzeczy wspaniałej. Nagrali debiut, który słuchającego delikwenta pozbawia butów, resztek zdrowego rozsądku,  rozrywa swoją energią i kopie tak silnie po tyłku, że ciężko jest usiedzieć (w szczególności podczas odsłuchu). „The Horror” ma w sobie potężną death/thrash metalową energię, można oczywiście zarzucić, że to nic oryginalnego, „że to już było”. Że Slayer, Kreator, Exodus, wczesny black metal (zwróćcie uwagę na wokal) etc. etc. Jest jednak w muzyce naszych szwedów coś co przykuwa uwagę, daje szansę i wielki kredyt zaufania. Mianowicie autentyczność i szczerą frajdę z „łojenia ile fabryka dała”. Słychać do doskonale już od pierwszych minut.

Wspomniałem o objazdówce po Polsce. Zespół był bezpośrednim supportem podczas tegorocznej „Polish Satanist Tour 2014” naszych dobrych znajomych z obozu Behemoth i nie boję się zaryzykować, że był to czarny koń tych zawodów. Na żywo dali z siebie dosłownie wszystko. Flaki na zewnątrz, pełne zaangażowanie, perfekcja muzyczna i wielka siła! A to wszystko chłopaki w dzwonach, z wąsami, wystylizowani na kapelę z lat 70… Niewiarygodne, ale prawdziwe! Kibicuję chłopakom z całego serca, mam nadzieję, że za jakieś 10-15 lat będą kapelą kultową. Na prawdę zasługują na poklask i szerszy rozgłos. Gorąco polecam!

7/10

Reklamy